Szukaj na tym blogu

niedziela, 14 czerwca 2015

Sukienka 109 5/2014, projekt wlasny+ firanka=> zestaw przed wakacyjny

Dziś będą same zdjęcia,  mało czytania-  dużo oglądania ;)
Zapraszam!

Sukienka inspirowana Burdą 5/2014 model 109
Sukienka moje marzenie,  w gazecie, na modelce wyglądała tak, że aż zapierało dech... To była moja miłość,  jednocześnie wielkie rozczarowanie. 
Za wysoko dla mojej figury zaczynała się talia, zbyt duzo marszczeń na biodrach. Wyglądałam jak kachna... Jak pani z gospody...


Przed
Przed

Rozprułam, dodalam karczek, usunelam marszczenia. Czuję się zdecydowanie lepiej, choć nadal daleko do ideału,  do tego marzenia, które sobie wyobrażałam. 






Sukienka 'wielka improwizacja' 
Góra to zwykly bawełniany top, dół spódnica marszona ze starego materiału babci, krótsza z przodu, dluzsza z tyłu. 
Idealna na lato,  czuję się w niej super ;)

I moja pierwsza firanka, o której wspominałam w poprzednim poście. 
Tutaj)

8 komentarzy:

  1. Trafiłam przez przypadek na Pani blog i już mi się podoba, poczytam więcej postów w wolnej chwili. Bardzo podoba mi się jak Pani poradziła sobie z tą niebieską sukienką, ja dopiero zaczynam szyć, więc uszycie sukienki jest dla mnie na razie wielkim marzeniem, które może kiedyś zrealizuję. Podobnie z firankami. Czy ta co Pani szyła jest z markizety?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie;)
      Dziękuję za miłe słowa.
      Jeśli chodzi o firankę to nie mam pojęcia jaki to materiał, jestem zupełnie początkującą szyjącą.
      Zapraszam ponownie;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. No no no! Sukienki - obie - bardzo udane. Ta pierwsza po zmianie dużo lepsza. Moim skromnym zdaniem pierwsza wersja była zwyczajnie za duża. Za firanki wielki ukłon - ja kiedyś próbowałam, ale tak mi "tańcowała" firanka pod stopką, że odpuściłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może, że była za duża, choć oprócz dodania karczku i zwężenia dołu więcej nic nie zwężałam;)

      Co do firanki- chyba jedyną 'radą' jaka mi się nasunęła w trakcie szycia to szycie bardzo wolniutko, spokojnie, co się dało to wczesniej zaprasowywałam.
      Trzeba próbować i się nie poddawać ;)

      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Co za dekolt w tej pierwszej sukience! Super na Tobie leży w poprawionej wersji!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zmiana sukience wyszła zdecydowanie na korzyść :)
    A te "zwyklaki" też są w szafach potrzebne! Zwłaszcza, że tak jak napisałaś, to w nich często czujemy się najlepiej.

    OdpowiedzUsuń